Moje prace

Moje prace

sobota, 11 lutego 2017

Na ludowo i nie tylko.


Coś tam u mnie kiepsko ostatnio i z robótkami,  i z czasem. Jednak gdy moje dziecię zamówiło sobie etui na okularki w ludowy wzorek z wielką przyjemnością zrobiłam ten drobiazg.














Prezencik został przyjęty z wielką radością, więc cieszę się podwójnie :)

W tak zwanym międzyczasie robiłam dla jednej takiej miejscowej szalonej, zaproszenia na urodziny, takie całkiem okrągłe, co się w sumie wyjaśniło już po wykonaniu. A że nie chciało mi się wyciągać maszynki i całego majdanu, zrobiłam takie proste.






Były to najszybciej w moim życiu zrobione zaproszenia, niecała godzina, czy wyszły aż tak źle,  że to widać ?






I na koniec chwila relaksu, na jaką dałam się namówić mojej szalonej córuni, podczas Jej wizyty w domeczku.  Kiedyś już się chwaliłam Jej pomysłami, wtedy też były deski, tylko na wodzie. A teraz było tak.

Wyciąg ...




zakręt ...







zjazd ...














no dobra, tak też było :)






I tym optymistycznym akcentem,  pozdrawiam Wszystkich i do zaś :)
Wasza BB :)

wtorek, 31 stycznia 2017

Nie zamykajcie Stefana !





Miejcie litość, jeszcze ja dobiegam do mety, by zdążyć na






Długo to trwało, ważne że jest, prawda ? !
A moje diabelskie szarości prezentują się w postaci takiego kompleciku :)






Dodanym kolorem jest srebrny. Upsssss, wróciłam by doczytać warunki kolorystyczne no i kicha. Trudno, jak DANUTKA  mnie wypierdzieli, będzie miała słuszną rację ...  a może jednak ... a nóż ... być może ...  Stefanowi spodoba się taka odmiana menu, to czemu nie ...Trudno robota zrobiona, pokazana, a reszta to wielki ???














Szary jest ? Jest i tego będę się trzymać, bo kolor ten wybitnie uwielbiam i chyba na ten moment mam najwięcej ubiorów  tej barwy, kurtki, swetry, spodnie, buty, torebki itd.  Ogólnie czuję się szara, bywa, że mnie ktoś zrobi na szaro, cokolwiek by nie mówić, barwa mnie już chyba nie opuści, na głowie też już powoli  jakieś szarości, aż się srebrzą ... a co Danutka z tym zrobi, po prostu nie kumam  ...


A teraz druga zabawa, tym razem u ANULKI. Obiecałam sobie, że solidnie zaczynam od stycznia i mało bym się nie przejechała na tej obietnicy. Ale cóż, zima przecież i o poślizg nie trudno, prawda ?
Najpierw wytyczne






A teraz moje prace z uwzględnieniem  BINGO.
Karteczka okolicznościowa - Kwiat/ roślina - nitka/ sznurek - czerwony.






To chyba najdziwniejsza kartka, jaką w życiu zrobiłam, ale jest Boże Narodzenie - grafika - napis - zwierzę.







I na koniec Wielkanoc - zielony - koło / owal - ramka.





A kolażu nie będzie,bo program wcięło jak babce trampki, a innych zdolności nie posiadam :(

Edytowany - kolaż autorstwa samej Szefowej, czyli ANI IWAŃSKIEJ




Cudny jest, dzięki Anulka :)

A skoro o Babce mowa, to dostałam pierwszy, no prawie pierwszy, w każdym razie ten przyszedł pocztą i jest to  upominek z okazji Dnia Babci. Taką dowcipną niespodziankę zrobiła mi WIKI, z bloga Mamuśkowe robótki. 





Dzięki ogromne, nawet nie masz pojęcia jak mi sie ta rameczka podoba :) :) :)

I to by było na tyle. Uroczyście zamykam i obiecuję, że w miesiącu styczniu już nic nie opublikuję, co do lutego SIE zobaczy  :)

Pozdrawiam i do zaś :)
Wasza BB :)




poniedziałek, 30 stycznia 2017

Z zupełnie innej beczki :)


Od dziś u nas ferie. To nic, że moje dzieci mocno wyrośnięte, ferie, to ferie, święto dzieci i mają wolne od szkoły. Wykorzystując ten fakt, na Ranczu, gdzie udziela się moje najmłodsze wyrośnięte, zorganizowane zostały 3 dniowe zajęcia. W ramach pomocy,  też pobawiłam  się  nieco, prowadząc z dziećmi zabawy plastyczne.

W sobotę robiliśmy flo, co nie zostało uwiecznione na zdjęciach.
Zapytacie co to jest Flo ? Taki powiedzmy koński kotylion :)

Za to dzisiaj było fantastycznie, dzieci zmieniały się grupami, podczas gdy jedne jeździły bryczką lub wierzchem, drugie oddawały się twórczej pracy. W ruch poszły podkowy, prawdziwe końskie podkowy. Ułan Mateusz wykonał czarną robotę, choć tutaj,  to chyba powinnam powiedzieć -  białą robotę, ale jednak najpierw czarną, bo podkowy trzeba było oczyścić, a  dopiero potem pomalować :)






Jedna z grup w trakcie pracy  ( ta starszyzna przy stole,  to opiekunowie lub zaprzyjaźnione z ranczem osoby ) .






A tu już efekty końcowe. Jestem z dzieci bardzo dumna, w tak krótkim czasie powstały śliczne prace, które oczywiście będą dla nich wspaniałą pamiątką.










A teraz z innej beczki, a właściwie z innego gara :)
Często zaglądam na bloga kulinarnego do ELI   i równie często jestem zaskoczona Jej przepisami. Niektóre sobie odkładam do późniejszego wykonania,a niektóre od razu idą do realizacji. Podobnie było z tymi oto słoiczkami,






W których jest DROBIOWA MIELONKA






Żałujcie, że nie siedzicie obok mnie i nie czujecie tego niebiańskiego zapachu i nie możecie skosztować . Jak widać, minimalna ilość tłuszczyku nie zaszkodzi nawet tym na diecie, smak, fantastik !






Piszę, bo to nie Ela potrzebuje reklamy swojego bloga, to my powinniśmy korzystać z Jej wiedzy, która poparta licznymi osiągnięciami, w tym wydaniem własnej książki,  doprowadza swoje przepisy do poziomu  na każdą kieszeń i  na możliwości nawet najmniej doświadczonych. Większość jest z ukochanej przeze mnie dziedziny " dla leniwych, tudzież zapracowanych " ( niepotrzebne skreślić ).  I chociaż ja,  podobno nieźle gotuję, często otwieram japę ze zdziwienia, czytając kolejny przepis. Może mieloneczka nie jest akurat bardzo szybka w wykonaniu, ale biorąc pod uwagę ilość otrzymanych  słoików ( u mnie akurat była inna ilość wsadu, stąd inna ilość gotowego produktu ),  czas nie ma większego znaczenia. Szczerze polecam :)

Witam nowe obserwatorki, po wielu tygodniach miło mi ujrzeć nowe twarze. zapraszam na dłużej :)

Na dziś to tyle, dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim postem, pozdrawiam i do zaś :)
Wasza BB :)

wtorek, 24 stycznia 2017

Pierwsze poważne zamówienie.


Czasami nie wiemy  o czymś, dopóki sprawa nas nie dotyczy. Podobnie było i ze mną w tej materii. Nie miałam zielonego pojęcia o czymś takim,  jak sesja noworodkowa. No bo jak miałam być zorientowana w temacie, gdy od czasu, gdy moje najmłodsze dziecię  było noworodkiem, minęły ponad dwie dekady.

Wiem, nie wszyscy pochwalają takie " zabawy ". Dopóki żyłam w nieświadomości,  nie miałam zdania na ten temat, a teraz twierdzę - czemu nie. Dziecku wcale nie dzieje się krzywda, a pamiątka będzie na pewno fajna. I w związku ze związkiem,  zaistniała potrzeba wykonania rekwizytów do sesji, czyli wnusio złożył zamówienie. A oto co Babcia Bożenka wysupłała :)

Strój zajączka :)





Strój Mikołaja - w końcu jak Mikołaj, to Mikołaj :)






Strój misia :)






Jakiś taki kolorowy zestaw :)






Taka sobie sama czapeczka, są tacy co powiedzieli że to mała dyńka  :)






Do tego mały żółwik :)







I mały misio :)






Oba razem :)






A teraz skala porównawcza ze starszymi kolegami :)










I na koniec wszystko razem :)






Mikuś ma pełne pole do popisu, ciekawe co wybierze :)
Co prawda dawno nie robiłam nic na drutach,w każdym razie już nie pamiętam kiedy to było, ale to jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina. Jak myślicie, jeszcze całkiem sprawnie nimi władam ?
A Wam jak się podobają moje zestawy do sesji ? A może ktoś ma podobne potrzeby, chętnie powtórzę, bo frajdę miałam niesamowitą i pomysłów jeszcze sporo zostało do zrealizowania :)

W imieniu Gargamela i swoim własnym,  dziękuję pięknie za tak wysokie oceny. W Smerfnej kwestii,  zdecydowanie nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa :)

Na dziś to tyle. Pozdrawiam o do zaś :)
Wasza BB :)

czwartek, 19 stycznia 2017

Jak ja nie cierpie Smerfów !!!


I wszystko jasne.
Teraz słyszę  jęk zawodu, cichy szum zamykanych komputerów i tylko jeden okrzyk radości, no może dwa, bo TINA, która prawidłowo odgadła,  co się dzierga, stwierdziła, że Gargamel będzie dla córki :)

A tak wygląda cała reszta, do wcześniej pokazanych łapek.

































Fotograf ze mnie marny, ale chyba widać, że to Gargamel, we własnej osobie ?
W rzeczywistości jest  nawet ładniejszy. Ma ok. 28,5 cm wzrostu i wkurzające spojrzenie ;)

Całość wykonałam na podstawie tego zdjęcia ,  może nie jest idealny, ale ładniejszych i dokładniej wykonanych też nie spotkałam  :)




Dziś mnie wena opuściła, więc krótko zwięźle i na temat.
Tino, gratuluje podania prawidłowej odpowiedzi,  jeśli nadal chcesz go przygarnąć, proszę o kontakt :)

Na koniec bardzo, bardzo dziękuję za tyle pięknych słów i życzeń, które nie omieszkałam przekazać.
Cieplutko pozdrawiam Wszystkich zaglądających :)
Wasza BB :)